Oceans eleven !!!

Ξ 11:40 AM | → 0 Comments | ∇ Old Blog |

Witam wytrwałych, którzy nadal czytają moje bal bal bla.

Hmm, trochę się ostatnio zdarzyło. W sobotę kupiłem aparat. Taki mały, który się mieści w kieszeni! Mam zamiar go wozić zawsze przy sobie i robić mnóstwo zdjęć. Jak na razie jestem z niego baaardzo zadowolony. No więc oczywiście w sobotę jeszcze wybrałem się wieczorem na przejażdżkę, żeby go przetestować. Zdjęcia wyszły fajnie.

W niedziele byłem nad Oceanem !!!! Było fajnie. Niestety tylko byłem sam… Droga nad ocean okazała się znacznie krótsza niż przypuszczałem. A sam ocean… No plaża szersza, fale ciut większe, ale poza tym morze jak morze!

Dzisiaj jest poniedziałek. Dostałem laptopa z wydziału. Więc teraz mam dwa :) . Nie ale tak naprawdę to się bardzo cieszę. Wożenie codziennie mojego rowerem nie jest miłe.. ale przede wszystkim myślę, że nie jest zbyt dobre dla twardziela.

Nic muszę kończyć bo mam roboty dużo. Jeszcze raz zachęcam do obejrzenia zdjęć.

Pozdrawiam

 

ci Japońce to jednak są dziwni….

Ξ 10:38 PM | → 0 Comments | ∇ Old Blog |

…nie no naprawdę. Byłem w sklepie i postanowiłem sobie kupić coś słodkiego. No więc znalazłem takie ciastka – wieeeeelką paczkę! Takie wyglądały na chrupiące, polane lukrem – no przepyszne!!!! Otwieram paczkę z namaszczeniem. Okazuje się że każde dwa ciastka jeszcze w małej paczuszce…, otwieram i tą i z rozkoszą się wgryzam w to „pyszne ciastko”. W końcu nie jadłem ciastek już od 10 dni!. I bleeeeeee !!!! Pluje po pokoju. No więc okazało się że ciastka zamiast być jakimś tam biszkoptem czy kruchym ciastkiem, to są połączeniem naszych prażynek (tych co się na ślinę w węże sklejało) i prażonych krewetek (takich okrągłych płatków. A le to jeszcze ok. Zjadliwe! Od góry rzeczywiści piękny i pyszny lukier. Ale sęk w tym że od dołu posmarowane syropem …z soli!!! I to mocnym jak cholera! No o-brzy-dli-we!!!! Jakoś trzeba sobie radzić, więc każdemu ciastku przed zjedzeniem, ordynarnie myje spód pod bieżącą wodą…. trochę rozmięka ale da się zjeść. No na pewno lepiej niż z solą!!! no więc zmęczony co nie co myciem ciastek, w zasadzie to 3 umyłem i mi przeszła na nie ochota, postanowiłem kupić coś innego. Dzisiaj na zakupach nabyłem piwo ze stolicy japońskich skoków narciarskich, a co może lepiej smakować z piwem jak nie chipsy ? poza tym stwierdziłem że chipsy bezpieczniejsze? No bo co można zrobić nie tak w chipsach??? No i tu niestety się znowu pomyliłem. Chipsy są w polewie miodowej… :( No comments!!! A jak już jesteśmy przy jedzeniu to kupiłem avocado… i zrozumiałem dlaczego babcia Lala zawsze je trzyma 3 dni na słońcu! Ledwo je pogryzłem! Ale w sosie ketchupowym i przy akompaniamencie wielkich i dobrych (niestety mrożonych) krewetek dało się zjeść. Hmm musze tylko trochę walczyć z mrówkami, ale są małe nie gryzą i całkiem przyjaźnie wyglądają więc je zdmuchuje za okno zamiast zabijać. Zresztą jak zobaczyłem mrówkę która dziarsko maszeruje po moim laptopie z okruchem 3 razy większym od niej to aż szkoda mi ją było zabijać…. Cieszę się tylko, że jeszcze nie miałem do czynienia z tutejszymi karaluchami, bo te już podobno takie przyjazne nie są…. Hmmm cos jeszcze miałem napisać…A śmiecie!!!!

Ze śmieciami to dłuższa historia. Oni mają tu na tym punkcie kompletnego zajoba!!!! Śmieci trzeba wyrzucić przed 8.30 rano. Ale, każdego dnia inne (no prawie). Dostałem notabene taką płachtę A3 wyjaśniającą jak wyrzucać śmieci! No więc w poniedziałek wyrzucamy „Burnable rubbish” czyli wszystko czego się nie da z utylizować ale da się spalić. We wtorek metale, parasoliki, radia, szkło, tostery, zabawki i kosmetyki (przynajmniej tak z ulotki wynika) :)))). We środę plastiki wszelkiego rodzaju, po jedzeniu, po jajkach, tacki nie tacki styropianowe, polietylenowe siatki i takie tam. We czwartek znowu dzień palacza, a w piątek to nie wiem dokładnie. No chyba butelki, ale z butelkami to nie tak łatwo tutaj. Każda butelka ma nacięcie na obwolucie i trzeba ją zerwać. A potem należy taką gołą (bez nakrętki wywalić do kontenera, ale z zachowaniem podziału na kolory – brown, colorless, others. Osobno puszki i butelki ze znakiem PET.

Przyznam się że jeszcze nie opanowałem tego do końca… no i nie chce mi się wstawać przed 8.30 a wieczorem zapominam :))). A co się robi z tak zwaną grupą :Rubbish where asistance is necesarry” to zupełnie nie wiem. Bo podobno trzeba zapytać się w recycle shop. Ale ja jeszcze takiego nie namierzyłem Zresztą chyba nie jestem jedyny i chyba nie mało to kosztuje, bo ostatnio wyszedłem z wydziału o 3 w nocy. No i oczywiście było tam paru narwanych Koreańczyków i chińczyków (nie urażając nikogo bo mam tu kolegę z Chin- Fan’sana, który jest super). Ale wracając do tematu to nie wierzę, ze w naszym budynku było z 70 osób. A parking dla rowerów pełen….

Jutro może sobie kupię jakiś aparat kieszonkowy, jeden z 1000 jaki tu są do wyboru, to może porobię zdjęcia. W ogóle zastanawiam się nad wybraniem nad ocean. Ale na weekend zapowiadają burze. No i ta wilgotność. Dzisiaj jak dojechałem do domu rowerem to na piwie które wyjąłem w sklepie z lodówki było tyle wody że jak szedłem to z siatki mi na sandały kapało. A najśmieszniej to było jak chciałem zdjąć koszulkę parę dni temu. Mówiła mi moja kochana dziewczyna żebym nie nosił obcisłych koszulek, ale ja nie wiem dlaczego nigdy jej nie słucham. No więc przez tą wilgoć za cholerę jej zdjąć nie mogłem. A próbowałem różnych technik. Ciągnięcie za kołnierz zaowocowało tylko trzeszczeniem. Próbowałem więc wywinąć ją od dołu, ale …za ciasna! Na dodatek gruba bawełna – nie rozciąga się tak łatwo. W końcu po niewiem jakim szamotaniu wpadłem na pomysł żeby wsadzić ręce ośrodka. Tylko dlaczego wymyślenie tego mi tyle czasu zajęło …???? Czasami się zastanawiam czy ja dobrze robię że doktorat robię. Może jednak trzeba było te lampy nosić…

hmm

to buziaki i ściskam krainę deszczowców, gdzie podobno już się zimo robi… szczęśliwcy!

p.s. A do chipsów to się chyba da przyzwyczaić.

 

  • Language

  • Last post

  •  

    • CEST: 2010-09-06 02:22
    • JST: 2010-09-06 09:22
  • Meta

  • 20897 pages viewed, 21 today
    8580 visits, 9 today
    FireStats icon Powered by FireStats